The-Beginning

To blog o pieniądzach, zarabianiu, wyznaczaniu sobie celów i trwaniu w postanowieniach. Będzie rzeczowo, wiarygodnie, ale też z przymrużeniem oka i swojsko. Niektórzy mówią, że pierwszy milion trzeba ukraść, ja swoje pierwsze „100 tysiaków” spróbuję zarobić. Sprawdźcie, czy ten długodystansowy test gromadzenia fury pieniędzy się powiedzie.

Najtrudniej zacząć… O sobie na tym blogu nie będę pisał zbyt wiele, bo nie o tym on ma być. Chce żeby to było miejsce inspiracji i źródło energii do podejmowania działania, osiągania swoich celów. Ja swój zawiesiłem dość wysoko – „zgromadzić 100 000 zł w 2 lata”. Jedni powiedzą, że to kwota dla nich nie osiągalna, inni że to kwestia miesiąca.

Skąd ten pomysł?

Jako, że jestem młody, a jak wiecie rynek pracy w naszym kraju nie jest łatwy dla osób rozpoczynających karierę zawodową, zacząłem poszukiwać sposobu na zarobek większy niż 1300zł netto. Pierwsza myśl? Zakładam firmę! Pomijając biurokrację związaną z tym krokiem, próg wejścia w biznes sensowny, czyli dający dobre perspektywy, zarobek większy niż tylko na podatki i ZUS 😉 to wg mnie właśnie tytułowe 100 000zł.

Przecież to kupa kasy! A biznes można rozkręcić już za 10 tysięcy , 5 tysięcy, 10 zł…

I tak i nie. Biznes internetowy owszem, sprzedaż na niewielką skalę – proszę bardzo. Z tym, że to pierwsze to temat dla specjalistów, informatyków, programistów, potrafiących stworzyć a przede wszystkim wypromować swoją witrynę, program, aplikację itp. a to udaję się nielicznym. Rozpoczęcie sprzedaży z małym kapitałem początkowym to dla mnie strzał w stopę. Duża konkurencja, niskie marże, to wszystko powoduje, że ciężko obecnie wypracować coś ponad „najniższą krajową”.

No więc „Panie Premierze jak żyć?”

Jeśli nie masz dużego kapitału, genialnego pomysłu, a Twoim ojcem nie jest Bill Gates, to niestety trzeba tyrać 😉 Żadne genialne sposoby na szybki zarobek z internetu się nie sprawdzą, bo takich po prostu nie ma! Wszyscy którzy zdobyli fortuny, na początku swojej drogi musieli włożyć ogrom pracy, żeby móc teraz odcinać kupony od swojego sukcesu. No ale jak wystartować? Jak zacząć gromadzić kapitał? Ile to będzie trwało?
Policzmy…

jeśli zarabiasz minimalną krajową i odkładasz 90% wypłaty 1237,20 zł netto :
100 000 zł / 1 113,48 zł = 89,9 miesięcy = ok 7,5 roku
szmat czasu, a zaoszczędzić 90% wypłaty byłoby trudno nawet osobie na utrzymaniu rodziców…

jeśli zarabiasz 2000,00 zł netto i odkładasz 80% wypłaty:
100 000 zł / 1600,00 zł = 62,5 miesięca = ponad 5 lat
ciągle dużo… dalej nie liczę, bo jako osoba rozpoczynająca swoją karierę zawodową mam nikłe szanse na wypłatę powyżej 3000 zł brutto

W tym momencie przechodzimy do mojego planu. Nie da się zarobić relatywnie szybko w ojczyźnie? Trzeba szukać za granicą…
Decyzja o wyjeździe nie była łatwa, jednak kalkulacje pokazały, że upragnione 100 000zł będę mieć na koncie w 2 lata, może nawet trochę szybciej 🙂

Założenia startowe.
Moja pozycja startowa nie jest zła. Można by powiedzieć, że jest świetna, bo 1/4 założonej kwoty już zgromadziłem. Praca, staże, a może i nawet prezenty z komunii 😉 To wszystko składa się na mój obecny majątek 27 097,81 zł. Na brakującą część zamierzam zapracować w UK, a na tym blogu będę prezentował jak mi to zbieranie idzie.

27 097,81 zł

27.10 %

 

Sam nie wiem czy to się uda. Podpisując umowę miałem wiele wątpliwości, a przed samym wyjazdem jest ich coraz więcej. Jednak klamka zapadła, a eksperyment zarobienia 100 000zł został rozpoczęty. Na blogu będę możliwie jak najdokładniej podliczał zarobki i wydatki. Mam nadzieję, że podzielenie się tymi informacjami na blogu natchnie kogoś do działania, zmobilizuje do pracy i przemyślanego gromadzenia gotówki, a mnie samego zmotywuje do nieodpuszczania postawionego celu.

O co właściwie chodzi?

W tym słowie wstępu poruszyłem wiele kwestii, pracy w Polsce, zagranicą, czy też generalnie problemów z gromadzeniem kapitału. To wszystko będzie tematem moim przyszłych artykułów na blogu. Zajmę się również tak jak obiecałem dokumentowaniem postępów w dążeniu do celu zgromadzenia 100 000 zł. Myślę, że pojawi się też kilka wpisów „lifestyle’owych”, no ale to wszystko wyjdzie w praniu. Zapraszam do obserwowania i komentowania. Mam nadzieję, że komuś jeszcze po za mną ten blog się przyda 😉

P.S. Najważniejsze na koniec, od mądrzejszych niż ja.

 

 „Bo­gac­two nie składa się z pieniędzy, ale z możli­wości ich wykorzystania.”

Napoleon